Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2007

Cebula Wyborcza

Obraz
Wielokrotnie zastanawiałem się nad fenomenem "Gazety Wyborczej". Tyle kłamstwa, manipulacji, politycznej propagandy pod płaszczykiem niezaangażowania, fałszywej troski o tradycję narodową, bo skupiającej się głównie na tym co dla Polaków bolesne lub wstydliwe, przemilczeń tego co istotne, a z kolei promocji różnych dziwactw i najzwyklejszego chamstwa oraz nienawiści do wszystkiego co nie podoba się redaktorom z Czerskiej.. i tak dalej można by długo. O wielu rzeczach pisałem na blogu, jak choćby o robieniu z żołnierzy AK i NSZ morderców Żydów, o życzeniach rządowi RP porażek na wszystkich frontach, składanych przez jednego z gazetowych ekspertów gospodarczych czy też o tym jak Wyborcza sięgnęła bruku przed domem premiera. A tymczasem sprzedaż "GW" nie maleje. Okazuje się, że nie tylko nad Wisłą masochistów nie brakuje. We wczorajszej "Rzepie" Dariusz Rosiak w artykule "Obieranie cebuli" opisuje gazetę, która publikuje informacje i komentarze wy...

Patriotyzm jest cool

Obraz
Czy patriotyzm może być ql? Oczywiście! Prace artysty, którego wizytówkę prezentuję poniżej nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. Kto jeszcze nie trafił na blog Lacha albo na stronę jego Twórcowni , biegiem marsz! Z polskiej tradycji niepodległościowej można czerpać pełnymi garściami a dzięki pracom Lacha staje się ona po prostu k u l t o w a. Nie niszcz Bohatera, który w tobie mieszka Niektórzy wolą jednak otaczać kultem Che Guevarę - partyzanta komunistycznego, który własnoręcznie torturował i mordował kobiety i dzieci, walcząc o to, by na całym świecie zapanował jedynie słuszny ustrój. Gęba Che straszy na koszulkach młodych lewicowców a ostatnio możemy ją oglądać na wielu wielkoformatowych reklamach jednej z rozgłośni należących do Agory (wydawcy "Gazety Wyborczej").

Kochał kasę jak Irlandię, ale działał nieporadnie..

CBA zatrzymało psychiatrę Andrzeja M., dyrektora Szpitala Psychiatrycznego w Świeciu, autora słów przeboju.. "Kocham Cię, jak Irlandię" , wykonywanego przez Kobranockę . Andrzej M. jest podejrzany o to, że przyjmował łapówki i fałszował dokumentację medyczną. Pod koniec lat 90. miał wystawiać przestępcom fałszywe zaświadczenia o chorobach, dzięki czemu unikali więzienia lub uzyskiwali przerwy w karze. Czyli nie przeciętny łapówkarz, ale taki najgorszego sortu, przez którego mafiosi chodzili w glorii po ulicach, śmiejąc się wymiarowi sprawiedliwości w twarz. Żeby robić takie rzeczy trzeba naprawdę kochać kasę jak Irlandię i przed szczęściem nie żywić żadnej obawy a do tego działać tak nieporadnie, żeby dać się złapać. Ale cóż za zbieg okoliczności - autor słów utworu, który tak trafił do serca Donalda Tuska, że uczynił z niego główny oręż wyborczy - zapuszkowany. Ciekaw tylko jestem, czy jutro Gaz.Wyb. ogłosi, że to była akcja polityczna, zemsta PiS czy co tam jeszcze..

Do przerwy 0:1

Obraz
Odświeżyłem bloga. Zmieniłem layout i kolory na weselsze, bo cieszę się, że przez najbliższe lata będę miał o czym pisać. A żeby nie było, że prawica to jakiś ciemnogród i zaścianek, dodałem interaktywne elementy na prawej kolumnie. Można teraz oglądać filmy - wystarczy kliknąć w wybrany kadr w prawym górnym rogu bloga. Najpierw, po najechaniu kursorem nad kadr, warto zobaczyć w dymku, co to za film i jak długo trwa. Po kliknięciu film zacznie się odtwarzać w głównej kolumnie bloga. Repertuar będę oczywiście zmieniał - na razie leci "Nocna zmiana" w kilku istotnych dla dzisiejszych wydarzeń skrótach oraz pełnometrażowa produkcja w bardzo dobrej jakości. Polecam, bo niedługo zejdzie z afisza. Nieco niżej znajduje się lista ostatnich komentarzy dodanych do różnych notek. Jeśli ktoś nie używa czytnika RSS, ma dzięki temu przegląd ostatnich wypowiedzi w dyskusjach pod notkami. Nieco niżej umieściłem Finetune, czyli radio internetowe . Ale nie jest to zwykłe radio - ono najpie...

Karne zastępy wyborców Platformy Obywatelskiej

Obraz
Narodowy program PO walki z tymi, którzy walczą z przestępcami trafił do serc aresztowanych i skazanych. Obok wykształciuchów, politycznych analfabetów i tych, którzy w niedzielę przeżywali swoją polityczną inicjację. Także i na osadzonych musiała zrobić wrażenie konferencja posłanki PO, która, po przyłapaniu na gorącym uczynku przyjęcia łapówki, urządziła w Sejmie konferencję prasową. Tu akurat rozumiem zapuszkowanych, każdy przyłapany na gorącym uczynku chciałby szczerze popłakać przed kamerami i mikrofonami wszystkich mediów w Polsce. Można się domyślać, że wśród odosobnionych znalazły zrozumienie także planowane komisje śledcze w sprawie śledczych z CBA, zapowiadane wyrzucenie szefa CBA i uważne "przyjrzenie" się działaniu innych służb mundurowych. O tym, jak przestępcy alergicznie reagują na mundury stróżów prawa nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Jednym słowem - teatralne konferencje prasowe i obietnice przedwyborcze przyniosły spodziewany efekt. Zastępy wyborców Pla...

"Wyzwalanie" mediów publicznych przez PO

Obraz
POlityczni fachowcy jeszcze nie usiedli w zaciszach rządowych gabinetów a już szykują skok na publiczne media.. Projekt nowelizacji ustawy medialnej zmi eniającej rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mamy już gotowy - mówi "Gazecie" Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). - To pierwszy krok do zmian w mediach publicznych. Nowelizacja umożliwiałaby zmianę rad nadzorczych w mediach przed końcem kadencji. PO na razie chce przekazać kompetencje KRRiT do zależnego od rządu Urzędu Komunikacji Elektronicznej (sprawy koncesji i częstotliwości). Ta nowa Rada wybrałaby nowe władze mediów publicznych - rady nadzorcze, a te zarządy. Śledzińska-Katarasińska szacuje, że Platformie uda się do końca roku przeprowadzić przez Sejm medialną nowelę. Nowa Krajowa Rada mogłaby zacząć funkcjonować na początku 2008 r., a to oznacza, że nowe władze mediów publicznych mogłyby zostać wybrane w pierwszej połowie przyszłego roku. Śledzińska-Katarasińska: - PiS dwa lata temu pokazał, że takie tempo je...

Tomasz Lis kandydatem na szefa "Dziennika"

Obraz
Wiedziałem, że dzisiaj obudzę się w nowej rzeczywistości, ale żeby budowanie klaki Platformie miało odbywać się w tak błyskawiczny sposób nie przypuszczałem.. "Kierownictwo niemieckiego koncernu Axel Springer rozważa zmianę na stanowisku redaktora naczelnego polskiego "Dziennika" - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Roberta Krasowskiego miałby zastąpić Tomasz Lis, który przez centralę Springera jest bardzo dobrze oceniany. Jak wynika z informacji "Press" , centrala Axela Springera w Hamburgu jest już po wstępnych rozmowach z Tomaszem Lisem . Kierownictwo koncernu zna go z wcześniejszych spotkań, gdy Lis był jeszcze w zarządzie Telewizji Polsat, a Springer prowadził rozmowy z szefami stacji o kupnie części udziałów w niej. Teraz Axel Springer zaproponował Lisowi przejęcie kierownictwa nad ”Dziennikiem”. Przy czym rozważane są różne scenariusze: że Tomasz Lis zostaje naczelnym ”Dziennika”, a Robert Krasowski pierwszym zastępcą bądź szefem dodatku ”Europa”, albo że...

Bubble gum Donald

Obraz

Niech ta cisza nie będzie martwa

Obraz
W Salonie24 cisza jak makiem zasiał. Wszyscy zostali skutecznie zastraszeni i nie dyskutują w ogóle o polityce. Cisza wyborcza nie zabrania dyskusji, lecz agitacji, a to zasadnicza różnica. Szanuję jednak obawy Jankesów - boją się o swoje przedsięwzięcie, które byłoby śmiertelnie zagrożone, gdyby "urzędnik z PKW" przysolił im karę miliona złotych. Oznaczałoby to bankructwo S24, czego chyba nikt z salonowiczów by nie chciał. Ale nikt nie zabroni dyskutować na dowolny temat u siebie na stronie domowej czy blogu. Żaden urzędnik z PKW nie ma prawa ingerować w prywatne dyskusje. Nie dajmy się zwariować! Uaktualnienie. A jednak cenzura: To śmieszna, przesadna ingerencja administracji Salonu24, bo został zablokowany cały blog świeściaka . Dlaczego nikt do niedzieli nie wyłączy np. portalu Gazeta.pl?

Oddam głos na Prawo i Sprawiedliwość

Obraz
Wszystkim, którzy tu zaglądają z całego serca życzę mądrego wyboru. Dla dobra Polski.

Polskość to nienormalność*

"...husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa? Jak wyzwolić się z tych stereotypów , które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem. " )* Powiedział to w 1987 roku jeden z czołowych dzisi...

Żeby żyło się lepiej

Obraz
Z obrzydzeniem obejrzałem spektakl urządzony przez pierwszą w historii polskiego parlamentaryzmu posłankę przyłapaną na gorącym uczynku korupcji . Które oblicze tej kobiety jest prawdziwe? To ze łzami w oczach, czy to, kiedy jeszcze kilka tygodni temu mówiła, że gdy będzie robić przekręt "za friko to ona to pieprzy". Albo gdy snuła plany złodziejskiej prywatyzacji szpitali, wspartej ustawodawczą inicjatywą "grupy piszącej prawo". Czy też, gdy roztaczała wizję biznesu w stolicy: "otwierajcie jak coś tutaj w Warszawie, zgram wam taką pakę ludzi, którą bym kierowała jak tra la la la, i biznes w Warszawie. .. i kręcimy lód .. Warszawa nasza". Dziwię się, że taka osoba, która jeszcze niedawno zwierzała się, że "kurwa mać mam tyle układów wypracowanych", które "wezmą w łeb, gdy to nie my [Platforma Obywatelska] wygramy wybory" ma jeszcze czelność urządzać wyborczy teatr w Sejmie, z którego dawno powinna być przegnana . Jak Beata Sawicka mówił...

„Strefa zdekomunizowana” – Tere-fere

Obraz
Chciałbym zacytować fragmenty artykułu "Warto być przyzwoitym", który ukaże się w jutrzejszej "Gazecie Polskiej". Jego autor Jacek Kwieciński doskonale oddaje to, co sam myślę o przemianach w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat oraz to, jak ważnego wyboru będziemy dokonywać już w niedzielę. Ujawnione dzisiaj przez CBA materiały o skorumpowanej, zdemoralizowanej do szpiku kości i oszalałej na punkcie pieniędzy posłance PO to nic w porównaniu z tym, o co tak naprawdę toczy się gra.. Warto być przyzwoitym Można nie być żadnym entuzjastą PiS, ale za czasami po Okrągłym Stole nie przepadać jeszcze bardziej. Można nie aprobować różnych posunięć PiS, tyle że oprócz tej partii nie ma nic. Żadnej alternatywy, żadnej możliwości uniknięcia rządów rzekomo jedynie wskazanych, jedynie poprawnych. Wyczekiwanych przez „Gazetę Wyborczą”, „Politykę”, „Trybunę” i „Der Spiegel” wszystkich krajów. Przez soc-liberalnych postępowców całej Europy. Trzeba to sformułować wprost, bez ogró...

Olek kontra Donek

No cóż, nie myślałem, że kiedykolwiek dojdzie do tego, że będę bił brawo Kwaśniewskiemu. Po faulach ferajny Donka podczas debaty z Kaczyńskim, nastawiałem się może nie tyle na kibicowanie Kwaśniewskiemu, co na przytarcie nosa panu Donaldowi. Nie zawiodłem się. No bo jak nie można było przyklasnąć celnemu ciosowi Olka, gdy na pytanie o podatki w Irlandii, Donek nie potrafił NIC odpowiedzieć. Okazało się, że "liberał", obiecujący drugą Irlandię nad Wisłą, nie zna rzeczy tak podstawowej, dotyczącej tego kraju, jak system podatkowy. Specjalnie mnie to zresztą nie dziwi, bo przecież Platforma obiecuje gospodarczy cud, a nie konkretne działania poparte wiedzą i doświadczeniem. Nie będę się nad debatą rozwodził, bo jej bohaterowie nie są z mojej bajki. Moim zdaniem tym razem to Kwaśniewski może sobie zapisać punkty, bo podatki w Irlandii były nokautujące. Po tej kompromitacji Tusk powinien w zasadzie zejść z ringu. Gospodarka, w której Platforma miała być najmocniejsza, po raz kole...

O dwudziestu takich, co zmienili sondaże

Wedle opublikowanego kilkadziesiąt minut temu sondażu dla "Dziennika" Platforma Obywatelska może liczyć na 46-procentowe poparcie. Daje to możliwość samodzielnego utworzenia rządu. Jest to kolejny sondaż pokazujący spory wzrost poparcia dla PO po piątkowej debacie Kaczyński - Tusk. Można zatem uznać, że choć wszystkie te sondaże rejestrują tylko punkt w czasie (a bardziej miarodajny jest trend, który są w stanie uchwycić badania rozłożone w czasie), to jednak wskazują one na wyraźny skok notowań PO. Kto za tym stoi? Było ich w studio TVP podczas debaty zdaje się dwudziestu. To partyjna ferajna, którą przyprowadził ze sobą Donald Tusk. Pisałem o niej bardziej dosadnie w poprzedniej notce. Zagłuszała, buczała, wyśmiewała Kaczyńskiego i wykrzykiwała hasła, które zakłócały tok wypowiedzi premiera. Ile widzów zdawało sobie sprawę, że robiła to partyjna bojówka PO? Pewnie niewielu. W świat poszedł za to przekaz, że premier w tym, co mówi jest najdelikatniej mówiąc niewiarygodny. T...

Tusk i jego ferajna

Ta debata PiS-owi nie była do niczego potrzebna. W takim starciu zyskać może na ogół przedstawiciel opozycji, który może punktować rząd za co tylko mu się spodoba. Na przykład za to, że przez kilkanaście miesięcy rządów PiS nie jesteśmy jeszcze drugą Irlandią albo Wielką Brytanią. To, że sytuacja gospodarcza Polski jest obecnie najlepsza w historii schodzi zupełnie z pola widzenia. Pomimo 45 lat komuny i 17 lat III RP, w gospodarce której zaszły oczywiście ogromne zmiany ustrojowe, ale która przed objęciem rządów przez PiS obciążona była ogromnym bezrobociem i korupcją . Co zresztą skutkowało niewielkim wzrostem PKB, a recesja wisiała na włosku. Mało kto już to pamięta, bo obecny wzrost, doskonały jak na kraj tej wielkości co Polska, oraz za chwilę jednocyfrowe bezrobocie, niewiele odbiegające od średniej unijnej, wlał w nas tyle optymizmu, że gotowi jesteśmy być może uwierzyć w to, że mogliśmy być już tak bogaci, jak ci, którzy swoją gospodarkę budowali przez kilkadziesiąt lat. Al...

Nie chcę zginąć przez Durczoka

Obraz
Ze zdumieniem przeczytałem felieton Kamila Durczoka w "Dzienniku", w którym autor już w tytule woła: "Nie chcę zginąć przez fotoradar" . Swój strach przed tym śmiercionośnym urządzeniem rozwija następująco: "Pędzące samochody, gdy ich kierowcy dostrzegą skrzynkę, zaczynają gwałtownie hamować. I stąd już tylko krok do nieszczęścia. Paradoksalnie więc radary, które miały zapewnić uczestnikom ruchu bezpieczeństwo, są przyczyną karamboli." Nie słyszałem o tym, aby fotoradar był kiedykolwiek przyczyną "karambolu". Z moich obserwacji wynika, że akurat tam, gdzie są one ustawione jest najbezpieczniej . Fotoradary, w przeciwieństwie do lotnych policyjnych patroli, są ustawione w miejscach szczególnych ze względu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Nie instaluje się ich w szczerym polu lecz na ogół przed przejściami dla pieszych, niebezpiecznymi skrzyżowaniami czy w okolicach przedszkoli i szkół. Jedyny znany mi fotoradar w mojej okolicy znajduje się p...

Wyborcza prostuje Dziennik

Gdy powstawał "Dziennik" wydawało mi się, że będzie to sensowna alternatywa dla "Gazety Wyborczej". Owszem, było tak przez kilka pierwszych miesięcy. Niestety, już po roku okazało się, że to tak naprawdę "Wyborcza lajt", tyle że z mniejszą liczbą dodatków i ogłoszeń, wydawana na gorszym papierze i mniej starannie redagowana niż pierwowzór. O lewicowym przechyle "Dziennika" pisałem niedawno . Teraz okazało się, że "Dziennik" w dochodzeniu do prawdy pobił już swoją konkurentkę, która została zmuszona.. prostować pojawiające się w nim informacje. "Dziennik" napisał: "Stało się coś, co w cywilizowanym kraju nie powinno się stać. Zmarł pacjent, którego nie przyjęli lekarze ze strajkującego szpitala w Częstochowie". Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że choć pacjent wymaga poważnej operacji, to ponad wszelką wątpliwość żyje. Jednym słowem "Dziennik" już nie tylko politycznie schodzi na psy, powie...

Katyń - pamięć i polityka

Jutro na pl. Marszałka Piłsudskiego w Warszawie rozpoczną się trzydniowe uroczystości związane z nadaniem pośmiertnych awansów żołnierzom Wojska Polskiego pomordowanym przez NKWD w Katyniu, Miednoje, Charkowie i innych miejscach kaźni wiosną 1940 roku. Wyższe szarże otrzyma około 15 tysięcy oficerów i żołnierzy Wojska Polskiego oraz funkcjonariuszy policji i służby więziennej II Rzeczpospolitej. Przez trzy dni odczytywane będą nazwiska i stopnie wojskowe żołnierzy rozstrzelanej armii. Lista mianowanych na wyższe stopnie nie zostanie w te dni zamknięta. W miarę postępów śledztwa prokuratorskiego, badań historyków i stowarzyszeń katyńskich, pozwalających na poznawanie kolejnych nazwisk oficerów, i oni zostaną w przyszłości awansowani. To symboliczny akt uhonorowania tych, którzy nie poddali się sowieckim próbom werbunku. Za to, że pozostali wierni Rzeczpospolitej musieli zginąć. Dzieci pomordowanych czekały bardzo długo na akt uhonorowania swoich ojców. Wielu tego nie doczekało - najmłod...