Publicysta Wildstein
Mam mieszane uczucia po odwołaniu ze stanowiska prezesa TVP Bronisława Wildsteina. Wbrew proroctwom, jakim oddawał się salon zaraz po objęciu przez niego stanowiska niecały rok temu, nie upolitycznił on publicznej telewizji. Głównym zarzutem wobec Wildsteina było dokonywanie przez niego chaotycznych posunięć w publicystyce - programy a nawet całe pasma były wprowadzane na antenę by zaraz z niej zniknąć. Wątpię jednak, aby to było głównym powodem dymisji. Przecież w ciągu zaledwie kilku miesięcy jego prezesury wyraźnie podniesiono poziom TVP3. Z nudnej i mało wyrazistej telewizji regionalnej, TVP3 stała się zaczątkiem profesjonalnego kanału informacyjno-publicystycznego, mogącego z powodzeniem konkurować z TVN24. Cieszy mnie w tym jednak jedno - to, że Bronisława Wildstein wróci do tego w czym był najlepszy - do uprawiania publicystyki. W tym nikt mu już nie odmówi profesjonalizmu. Tagi: Wildstein ; telewizja