Strach
Boję się, co w swojej najnowszej książce "Strach" wymyślił Jan Tomasz Gross. Autor opublikowanych kilka lat temu "Sąsiadów" dał się poznać jako ten, który fakty traktuje co najmniej wybiórczo, a warsztat historyka jest dla niego zbyt prymitywnym narzędziem przekazu. Boję się, bo już sama okładka przeraża. W podtytule książki czytamy: "Anti-semitism in Poland after Auschwitz". Jakże wiele mówiąca zbitka. Dla kogoś, kto nie zna historii i nawet nie zajrzy do środka "Strachu", nie będzie przecież wątpliwości, kto zbudował obozy zagłady.. Boję się tym bardziej, że do zaledwie jednej z recenzji książki odniósł się krytycznie Adam Michnik. Mrożące krew w żyłach jest to, że w swej krótkiej wypowiedzi Michnik wręcz "zmienia ideologię na myślenie", jak to zgrabnie ujął na swoim blogu Lear. A powodem ku temu nieoczekiwanemu zwrotowi historii jest przecież nawet nie tylko nowa książka Grossa, co zaledwie jej recenzja. To jednak nie koniec zły...