Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2006

Posady za pobraniem

Obraz
Myślałem, że już nie usłyszę o nowej aferze, której głównymi bohaterami byliby członkowie SLD lub ludzie zajmujący państwowe stanowiska z nadania tej partii. Myślałem, że nieodległe czasy, gdy nie było praktycznie dnia, aby prasa o takich przypadkach nie pisała, odeszły raz na zawsze w przeszłość. A jednak, myliłem się. Dzisiejszy Dziennik opisuje aferę korupcyjną, tym razem w Poczcie Polskiej . W dużym skrócie wygląda ona następująco: Jeszcze przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi byli szefowie Poczty Polskiej, związani z SLD Tadeusz Bartkowiak i Mieczysław Chabowski (były sekretarz KW PZPR w Gdańsku), zawarli z Wiesławem Breńskim umowę (tak, tak, wszystko jest na piśmie!!) o "asekurację stanowisk po nadchodzących wyborach". Umowa opiewała na 1,5 mln zł , a pretekstem do wypłacenia tak ogromnych pieniędzy miało być odszkodowanie, jakiego Breński domagał się za bezprawne jego zdaniem zwolnienie z pracy w Poczcie Polskiej. Ponieważ na SLD szkoda już strzępić pióra, a ...

Pokołysanka

Obraz
Tak jak przewidywałem dwa dni temu, powodem wyrzucenia z Platformy Obywatelskiej Pawła Piskorskiego wcale nie musiały być jego podejrzane interesy. W końcu prowadził je przecież nie od wczoraj. W notce wskazałem natomiast na zbieżność usunięcia Piskorskiego z odzyskiwaniem przez niego wpływów w zarządzie mazowieckiej PO. W zeszłą sobotę przewodniczącym regionu został bowiem Łukasz Abgarowicz , jeden z zauszników Piskorskiego. Długo nie zagrzał jednak miejsca, bo już dzisiaj "złożył rezygnację". Odbyło się to raptem dwa dni po pozbyciu się Piskorskiego przez krajowy zarząd partii. Tłumaczenie się Abgarowicza z rezygnacji było tak mętne i żenujące, że aż szkoda cokolwiek z niego cytować. Rozumiem go zresztą doskonale - niecały tydzień temu był najlepszym kandydatem na partyjne przewodnictwo najważniejszego regionu w kraju, by po paru dniach wymyślać nagle swoje niedostatki. Myślę, że dostał po prostu od Tuska propozycję nie do odrzucenia, a że stracił dotychczasowego protekt...

Relatywizm absolutny

Wczorajszy Dziennik opublikował krótki, ale smakowity tekst Wojciecha Roszkowskiego "Polska elita umysłowa coraz chętniej pisuje utopijne felietony polityczne" . Tekst przeoczyłem, bo ukazał się w rubryce "Listy do redakcji". Dziwne to, bo autor polemizuje z "relatywnie histerycznym" Ireneuszem Krzemińskim, którego artykuł opublikowany został w pierwszym wydaniu Dziennika. Tekst bardzo podobny w swojej wymowie, do cytowanego niedawno przez mnie "Stada niezależnych umysłów" autorstwa Ryszarda Legutki. Oto najsmakowitsze, ogólne fragmenty "listu" Roszkowskiego: Wedle powszechnego mniemania polskiej elity umysłowej intelektualiści są od tego, by chłodno analizować rzeczywistość, a oceniać ja z rzadka i z dystansem. Cóż z tego, kiedy spora część tej elity zajmuje się politywaniem, i to nie racjonalnym, tylko emocjonalnym. Polskie gazety pełne są felietonów profesorów, którzy ex cathedra głoszą prawdy polityczne. Schemat myślenia najbardz...

Milczenie owiec

Obraz
Dość wymowne jest milczenie prawie całej prawicowej blogosfery o tym, co się dzisiaj stało. Czyżby zmasowany atak salonowych mediów okazał się na tyle skuteczny, że wstyd odnotować najważniejsze wydarzenie polityczne od chwili zeszłorocznych wyborów parlamentarnych? No cóż, koalicja PiS z Samoobroną nie jest na pewno tym, co sobie wymarzyliśmy. Daje jednak szanse na stabilność i efektywność prac rządu. Po tym, jak PO nie chciała zarówno utworzyć z PiS koalicji, jak też poddać się na wniosek tegoż powtórnemu osądowi wyborców, zwycięskiej partii nie pozostało już inne pole manewru. Koalicjanci (obok PiS i Samoobrony jest jeszcze Narodowe Koło Parlamentarne, grupujące pięciu dotychczasowych posłów LPR i dwóch posłów niezrzeszonych) dysponują prawie większość sejmową. Prawie, bo do większości brakuje 13 posłów . Dużo to i mało zarazem. Przy głosowaniach "zwykłych" ustaw i uchwał brak większosci bezwzględnej nie powinien mieć znaczenia. Jednak podczas głosowań kontrowersyjnych pr...

Eurorozsadnik

Obraz
Wybudował tunel wzdłuż Wisły, pod trawnikiem. Wybudował most, na który wjechać się nie da z głównej ulicy przebiegającej pod nim. Za karę został tylko eurodeputowanym. Dopiero jak posadził las, usadzili i jego. O kim mowa? O Pawle Piskorskim, byłym prezydencie Warszawy, który został właśnie wyrzuczony z Platformy Obywatelskiej. Po raz drugi okazało się bowiem, że pan prezydent nie jest w stanie podać źródeł finansowania swojej ogromnej, przekraczającej tym razem grubo 1 mln zł, inwestycji - 320 hektarów ziemi (wraz z budynkami gospodarczymi) przeznaczonej pod zalesianie, które już zresztą rozpoczął (należy zatem doliczyć koszty przygotowania ugoru oraz ogromną liczbę sadzonek drzew). Swego czasu, kupując mieszkania w Warszawie, Piskorski pytany, skąd miał na nie pieniądze, tłumaczył się, że "wygrał na giełdzie". Tym razem musiał "dokładnie spytać księgowego", któremu powierzył osobiste finanse. Inwestycja, nawet większa, nie byłaby dla polityka kompromitująca, gd...

Stado niezależnych

Wczorajsza Rzepa opublikowała świetny tekst Ryszarda Legutki "Stado niezależnych umysłów" , który pozwolę sobie obszernie zacytować. Na początku lat dziewięćdziesiątych straszono nas dyktaturą prawicową (w wydaniu Wałęsy) oraz teokracją, czyli wprowadzeniem państwa wyznaniowego. Kto nie chciał brać udziału w zawstydzającym wiecu, bywał natychmiast deprecjonowany jako oszołom, faszysta, zamordysta, populista, z którym się nie rozmawia, którego można zmarginalizować albo obśmiać.[..] Druga zapaść nastąpiła niedawno w efekcie zwycięstwa wyborczego PiS. Znowu rozlegają się krzyki o zagrożeniu dyktaturą i faszyzmem, o załamaniu demokracji, cenzurze, upadku rządów prawa, obskurantyzmie. [..] Czego się należy bać? Możemy się domyślić. Nie bez przyczyny Kazimierz Kutz porównał Jarosława Kaczyńskiego do Hitlera. Krystian Lupa, wybitny reżyser teatralny, napisał na użytek czytelników niemieckich i polskich, że PiS jest organizacją podobną do PZPR i do mafii. Wiktor Osiatyński, niegdy...

Naczelny Kowboj RP powraca

Obraz
Naczelny Kowboj RP powraca na ekran! Z początkiem maja rusza w TVP 1 nowy talk-show - "WC/MC", którego jednym z gospodarzy będzie Wojciech Cejrowski. Obok Cejrowskiego (WC), drugim współprowadzącym będzie dziennikarz muzyczny Maciej Chmiel (MC). Cejrowski to człowiek orkiestra - podróżnik, publicysta, showman, promotor muzyki country, w latach 90. organizator kilku ogólnopolskich prawicowych zlotów pod nazwą "Ciemnogród". Zasłynął jednak przede wszystkim z prowadzenia programu telewizyjnego "WC Kwadrans". Wtedy nie mówiło się jeszcze na coś takiego talk-show, ale był to bodaj pierwszy (i długo jedyny) talk-show, promujący może nawet nie tyle konserwatywne poglądy, co niezalezność myślenia. "WC Kwadrans" przez Wyborczą okrzyknięty został oczywiście jako faszystowski, za co zresztą Cejrowski wytoczył jej wydawcy proces (niestety, nie wywalczył nawet przeprosin). Symbolem programu był kubek (o ile sobie przypominam to najpierw zwykły, a póżniej j...

Dziennik. I nic więcej?

Obraz
Minął prawie tydzień (brakuje tylko poniedziałku) od chwili pojawienia się w kioskach pierwszego numeru Dziennika - gazety wydawanej przez Axel Springer Polska, wydawcę m.in. Newsweek Polska i Faktu . Gazety przygotowywanej do rynkowego debiutu tylko przez ok. pół roku. Dla niektórych aż, bo to pewnie w końcu ładnych paredziesiąt wydań pisanych do szuflady. Dziennik, zanim się pojawił, został okrzyknięty "prawicową gazetą opiniotwórczą", przeciwwagą dla skrajnie lewicowej Gazety Wyborczej . Niestety, Dziennik - przynajmniej na razie - nie jest ani prawicowy, ani opiniotwórczy. Skonstruowany jest jak tabloid - podział niektórych kolumn redakcyjnych na 7 szpalt (kolumny ogłoszeniowe Wyborczej mają chyba mniej szpalt), duże zdjęcia (nawet na całą kolumną - tego nie ćwiczyli chyba nawet w Fakcie ), brak dużych (czytaj poważnych) materiałów. Zamiast nich mnóstwo krótkich informacji w stylu "Dlaczego Rosjanie dopiero pomiędzy trzecim a czwartym toastem zakąszają"... ...