Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2006

Marsz wybiórczo

Obraz
Nie chciałem być nigdy tablicą ogłoszeniową, ale muszę. W przedstawionym dalej przypadku czynię to akurat z przyjemnością, choć głównym powodem napisania notki jest zmanipulowana informacja w Gazecie Wybiórczej. Czytając kolejną już, bodaj nastą informację o zbliżającej się gejparadzie, natknąłem się na zapowiedź Marszu dla Życia i Rodziny . To, że Gazeta nie poświęca akurat temu marszowi wiele uwagi (wybiórczo nie podaje nawet godziny rozpoczęcia marszu ani miejsca zbiórki uczestników) i pisze o nim tylko przy okazji Parady Równości (której na miesiąc przed rozpoczęciem poświęciła już oddzielny serwis - raport) oczywiście nie dziwi.. Przecież ochrona życia od poczęcia i naturalny model rodziny to dla Wybiórczej przejaw fundamentalizmu katolickiego i obyczajowego zaścianka. Uwaga Wybiórczej okazała się jednak większa niż się na pierwszy rzut oka wydawało. Nawet bowiem ten krótki i nierzucający się w oczy fragment tekstu o Marszu dla Życia i Rodziny został zmanipulowany i ewidentnie de...

Atak na Polskę

Obraz
Aż się boję jutro zajrzeć do gazet, a szczególnie tej jednej. Obawiam się, że tematem głównym będzie sobotni atak na Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha . Psiknięcie gazem pieprzowym nie należy na pewno do przyjemności, więc współczuję Rabinowi. Dziwi to, że jeden napastnik zaatakował Rabina, gdy ten szedł w grupie osób. Choć chwała Bogu, że proporcje nie były odwrotne. I oczywiście moment - trwa pielgrzymka Benedykta XVI w Polsce. Stąd mój strach, jak zostanie przedstawiona cała sprawa jutro. Czy pielgrzymka zakończy się medialnie szybciej niż powinna? Czy fakty te zostaną ze sobą powiązane, np. że katolicy to antysemici itd? Oczywiste jest, że w świat poszedł news o antysemickim ataku w stolicy Polski. I chyba trudno temu zaprzeczyć, bo prowokacja jest raczej mało prawdpodobna. Oczywiście nie dlatego, że.. sam Rabin ją wykluczył. Niby kto miałby ją zrobić i po co? Dlatego uważam, że ten, kto zaatakował Rabina Schudricha, wykrzykując przy okazji że "Polska dla Polaków...

PO przez dziurkę od klucza

Obraz
Miałem o niedzielnym zjeździe PO nie pisać, bo to, co tam się działo nie zasługuje na uwagę. Z kilku pozjazdowych relacji, które wpadły mi w oczy/uszy, widać/słychać wyraźnie, że w PO nie nastąpiło jeszcze otrzeźwienie, a narasta trwająca od jesiennych wyborów frustracja. Iście gomułkowski występ Niesiołowskiego (nie ustępujący w niczym oryginałowi), przy wspraciu gromkich braw zgromadzonych członków Platformy, jest tego najlepszym przykładem. Bomba, no może tylko bombka, wybuchła jednak dopiero wczoraj w programie "Teraz My" TVN. Sekielski z Morozowskim pokazali krótki film, nakręcony.. ukytą kamerą przez wyrzuconego niedawno z Platformy Janka Artymowskiego . Film jest do pobrania tutaj . W sumie żadna sensacja - ot, rozmowy Artymowskiego w kuluarach zjazdu z partyjnymi kolegami, którzy mu współczują z powodu wyrzucenia, albo unikają rozmowy, tłumacząc, że za kontakty z nim mogą sami mieć problemy. No, może Komorowski powiedział trochę za dużo. Przede wszystkim z jego wypo...

Jak zostałem wycięty przez Agorę

Obraz
Kilka godzin temu dostałem SMS-a, że redakcja Gazety Polskiej udostępniła na swojej witrynie akta tzw. moskiewskiej pożyczki, odtajnione właśnie przez Ziobrę. Raz dwa napisałem krótką notkę i.. założyłem nowy wątek na Kraju . Zatytułowałem go zupełnie neutralnie, zwyczajnie: "Akta moskiewskiej pożyczki do ściągnięcia!!". Coby mimowolnie nie uprawiać reklamy Gazety Polskiej na portalu Gazety, bo przecież ta pierwsze mogłaby się obrazić, w poście dałem tylko link do notki na własnym blogu. Żadnego komentarza, nic. Jakież było moje zdziwienie, gdy po niecałej godzinie zajrzałem na Kraj a tu.. po moim wątku śladu! Miałem jednak szczęście, bo wątek pisałem na jednym kompie, a sprawdzenia dokonywałem na drugim. Dzięki temu mam dowód zupełnie bezpodstawnej (w sensie złamania regulaminu forum) agorowej cenzury. Na pierwszym kompie została bowiem nieodświeżona strona WWW forum Kraj z jeszcze widniejącym na niej jak duch moim wątkiem. Na drugim już go oczywiście nie było. Oto zatem z...

Akta moskiewskiej pożyczki

Obraz
Z witryny Gazety Polskiej można już pobrać , odtajnione przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, akta dotyczące tzw. moskiewskiej pożyczki. Pożyczki, którą na Kremlu zaciągnął w 1990 roku - bez wiedzy i zgody NBP (której to zgody wymagało prawo dewizowe) - Mieczysław Rakowski. 1,2 mln dol. i 500 mln zł miały wspomóc upadającą PZPR. W 1991 r. Leszek Miller - ponownie bez zezwolenia NBP - miał zwrócić Moskwie 600 tys. dol. Oczywiście śmierdząca jest nie tylko sama pożyczka, ale to, co się później działo z próbami jej zbadania. Postępowanie za rządów SLD umarzano, a prokuratorów, którzy mieli inne zdanie - zwalniano. Więcej tutaj . Niestety, sprawa jest już dzisiaj przedawniona, więc pozostaje jedynie, pasjonująca zapewne, lektura akt.

Koderzy antychrześcijańskiej propagandy

Obraz
Jutro na ekrany kin na całym świecie wchodzi obraz Rona Howarda "The Da Vinci Code". Film, który już został wygwizdany przez krytyków i dziennikarzy w Cannes, zrealizowany został na podstawie książki Dana Browna pod tym samym tytułem. Jeśli ktoś nie czytał książki, to niech idzie na film i zobaczy ten kod antychrześcijańskiej propagandy, dostosowany do współczesnych realiów laickiej kultury masowej . Sądząc z kilku recenzji, w filmie nagromadzono bowiem jeszcze więcej absurdów i antychrześcijańskiej symboliki niż w książce , co, po przeczytaniu tejże, wydaje się już prawie niemożliwe. Widać jednak, że w Hollywood można dla kasy zrobić wszystko.. Nie zamierzam odkłamywać fałszów zawartych w książkowym, a tym samym i filmowym "Kodzie", bo przecież nie jest to ani literatura faktu, ani film dokumentalny. Znamienne jest jednak, że, przynajmniej książka, za ww. gatunek jest przez niektórych zakodowanych fanów uważana. Autor "Kodu Leonarda Da Vinci" dość zręczni...

Platforma totalitarna

Miałem się już nie pastwić nad PO, co by nie wzmacniać mimowolnie "nowej" lewicy, która zanotowała spory wzrost poparcia w jednym z ostatnich sondaży. Pisałem o tym w poprzedniej notce . Jednak po wczorajszym wyrzuceniu 10 członków mazowieckiej PO przez zarząd krajowy i odejściu jednego na własną prośbę, wychodzi na to, że Platforma.. sama się demontuje. To prawdziwa rzeź "niewiniątek", tym bardziej, że nie podano żadnego konkrentego powodu wyrzucenia warszawskich działaczy, poza "szkodzeniem wizerunkowi partii". Bardzo ciekawy jest komentarz jednego z wyrzuconych, Sławomira Potapowicza - już byłego wiceszefa mazowieckiej PO, że "Platforma staje się partią totalitarną" . Jak sobie przypomnę ujadanie PO i jej zwolenników, że PiS jest partią "wodzowską", to śmiech mnie teraz ogarnia.. Faktem jest jednak, że porządki przeprowadzane przez Tuska i jego zauszników przed mającym się odbyć już w niedzielę zjazdem partii, do demokratycznych nie...

Dryf na lewo?

Właśnie opublikowany został sondaż PGB - bodaj drugi sondaż poparcia dla partii politycznych po zmianach w rządzie. To, że PiS jest w nim na pierwszym miejsu (z 32-procentowym poparciem), przed PO (27%) w zasadzie mnie nie dziwi. Wzrost poparcia dla PiS to premia za determinację w dążeniu do zmian w kraju. Ale nie o tym chciałem.. Moje zdumienie wzbudził wysoki, trzeci wynik (aż 18% poparcia) Centrolewu, czyli łączących się na powrót SLD i SDPl . A jeszcze w sondażu PBS sprzed kilku dni, SLD miało tylko 7-procentowe popracie. Dziwne to, bo przecież niczym się lewica ostatnio nie zasłużyła. Jeśli jest to początek tendencji, może to oznaczać początek końca snów PO o potędze. Choć niewielki spadek poparcia dla PO jeszcze na to nie wskazuje, ale niewykluczone jest to, że część zwolenników Platformy odwróciło się od niej po tym, jak nie chciała ani współrządzić z PiS, ani rozwiązać Sejmu. Niewykluczone jest zatem to, że na tle dryfującej Platformy, SLD zaczęło się jawić jako partia z krwi...

Antidotum na telewiznę

Obraz
Zapewne wybór Bronisława Wildsteina na stanowisko prezesa TVP nie odbył się bez zgody Jarosława Kaczyńskiego, z którym zresztą Wildstein rozmawiał w cztery oczy w przedddzień nominacji. Czy oznacza to, że po raz kolejny "grozi" nam telewizja publiczna w tym zwulgaryzowanym znaczeniu, osiągając swoje apogeum za prezesury Roberta Kwiatkowskiego? Kiedy, jak pod przysięgą zeznała prowadząca Wiadomości TVP1 Jolanta Pieńkowska , obowiązywała partyjna (SLD) cenzura! Myślę, że nie. I to nie tylko dlatego, że, jak przyznał sam Wildstein, z wieloma politykami jest "na ty", a z Jarosławem Kaczynskim akurat nie. Wildstein to bowiem zupełnie inna osobowość, niż te, które do tej pory rządziły na Woronicza. Już choćby przejrzenie notki o nim w Wikipedii pozwala zorientować się, z kim mamy do czynienia. Z życiorysu i wielu publikacji - Wildstein zwiedził większość nielewicowych gazet i czasopism - wyłania się obraz człowieka prawego (nie: prawicowego), bezkompromisowego i, mów...

Pierwsza dama antypolonizmu

Obraz
Pamiętacie "Kuba Wojewódzki Show", w którym Kazimiera Szczuka wyśmiała modlące się dzieci? Już o tym pisałem , a teraz tylko telegraficzny skrót. Ku uciesze prowadzącego i zgromadzonej publiczności, Szczuka przedrzeźniała zaproszenie do modlitwy, wypowiadane w charakterystyczny sposób przez Madzię Buczek - dotkniętą ciężkim inwalidztwem założycielkę Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci . Mamy niestety dalszy ciąg skandalu , który jednoznacznie wskazuje na złe od samego początku intencje Szczuki. A ja naiwny ją jeszcze broniłem, że może nie wiedziała o inwalidztwie Buczek itd.. Weekendowe wydanie Życia Warszawy zwróciło bowiem uwagę na artykuł opublikowany kilka dni temu przez New York Times . Artykuł NYT przypomina sprawę, przeciwstawiając postępowanie KRRiTV wobec Polsatu (nadawcy programu Wojewódzkiego ze Szczuką) i brak działania wobec Radia Maryja po wyemitowaniu rzekomo antysemickiego felietonu Stanisława Michalkiewicza. "Still, the government has taken no action...

Konstytucja czy Targowica?

Zdumieli się słuchacze. Razem ze strun wiela Buchnął dźwięk, jakby cała janczarska kapela Ozwała się z dzwonkami, z zelami, z bębenki, Brzmi Polonez Trzeciego Maja! - Skoczne dźwięki Radością oddychają, radością słuch poją, Dziewki chcą tańczyć, chłopcy w miejscu nie dostoją! Lecz starców myśli z dźwiękiem przeszłość się uniosły. W owe lata szczęśliwe, gdy senat i posły; Po dniu Trzeciego Maja w ratuszowej sali, Zgodzonego z narodem króla fetowali! Gdzie przy tańcu śpiewano" Wiwat król kochany! Wiwat Sejm!, Wiwat Naród!, Wiwat wszystkie Stany! Mieliśmy pierwszą w Europie konstytucję. Konstytucję solidarną , bo z jednej strony znosiła szlacheckie ( elitarne ) przywileje - m.in. liberum veto, wolną elekcję i konfederacje , z drugiej przyznawała prawa obywatelskie, obok szlachty, chłopom i mieszczanom. To niewątpliwe osiągnięcie, poszerzające demokrację i unowcześniające ustrój państwa polskiego. Niestety, bardzo szybko zostało ono zniweczone.. Konstytucja 3 Maja obowiązywała bowiem...

Biało-czerwona

Obraz
Dzisiaj święto flagi państwowej , a dokładnie Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej . Zapewne mało kto wie/pamięta o tym święcie - ustanowiono je bowiem decyzją Sejmu dopiero w 2004 roku (ustawa o godle, barwach i hymnie RP). Niestety, wystarczy przejść się po miejskich osiedlach, żeby zobaczyć, że polska flaga jest symbolem, z którym utożsamiają się tylko nieliczni. I to bez względu na to, czy jest to nowe święto flagi państwowej, czy też rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja lub Narodowe Święto Niepodległości. Tak jakby wywieszenie flagi było wstydliwe. Flag wywieszanych z obowiązku przez dozorców nie liczę, bo równie ochoczo wywieszali je nie tak dawno w komunistyczne święta. A może po prostu trudno niektórym znaleźć odpowiedni sklep.. Dlatego jakże cenne są akcje ulicznej sprzedaży flag w dni poprzedzające narodowe święta, jak ta pod moim parafialnym kościołem (foto powyżej). Dzięki wspólnej inicjatywie redakcji Bliżej Zaborowa oraz harcerek i harcerzy z należącej do ZHR 63 Kamp...

Internetowi towarzysze

Obraz
W dobie Internetu, zupełnie nowego charakteru nabiera hasło "Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się". Pamiętacie deklarację udziału w kampanii wyborczej Cimoszewicza, dostępną na jego oficjalnej stronie jako kandydata na prezydenta? Deklaracja proponowała wsparcie kampanii poprzez aktywny udział na czatach i forach dyskusyjnych w Internecie. To oczywiście tylko jeden przykład internetowej propagandy politycznej, który wyszedł na światło dzienne prawdopodobnie przez głupotę lub niedopatrzenie sztabowców Cimoszewicza. Niech ten przykład stanowi jednak ostrzeżenie. Tak jak kiedyś hale fabryczne, tak teraz Internet pełny jest "bezinteresownych" towarzyszy, czyhających na poparcie internautów i dyskredytujących wartości i osoby, przeciwne jedynie słusznej, lewicowej ideologii. Zamiast ulotek, towarzysze mają w ręku klawiaturę.. Tagi: Internet ; kampania ; towarzysze