Newsweek melduje: zlecenie wykonane
Wczorajszy Newsweek publikuje cover story o tym, jak w 2001 Lech Kaczyński (ówczesny minieter sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka) polecił zbadanie sprawy przecieków z UOP, mogących świadczyć o ewentualnym wykorzystywaniu przez służby specjalne mediów do przygotowywania materiałów na niewygodnych polityków. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, aby wiedzieć, że poprzez kontrolowane przecieki można nie tylko w dobrej wierze zainspirować dzienikarzy ( Głębokie Gardło w aferze Watergate), ale dając dostęp do sfabrykowanych albo wyrwanych z kontekstu materiałów doprowadzić do publikacji materiałów bezzasadnie oczerniających danego polityka (exemplum - Dramat w Trzech Aktach). Konkretnie chodziło o sprawdzenie prawdziwości plotki krążacej w kuluarach sejmowych pod postacią "zlecenia na Kaczyńskich", czyli ewentualnych "przecieków" mających po raz kolejny w złym świetle ukazać prawicowych polityków. Znając wieloletnią awersję wyżej wymionych do wszelkiej maści służb, w...