Posady za pobraniem
Myślałem, że już nie usłyszę o nowej aferze, której głównymi bohaterami byliby członkowie SLD lub ludzie zajmujący państwowe stanowiska z nadania tej partii. Myślałem, że nieodległe czasy, gdy nie było praktycznie dnia, aby prasa o takich przypadkach nie pisała, odeszły raz na zawsze w przeszłość. A jednak, myliłem się. Dzisiejszy Dziennik opisuje aferę korupcyjną, tym razem w Poczcie Polskiej . W dużym skrócie wygląda ona następująco: Jeszcze przed zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi byli szefowie Poczty Polskiej, związani z SLD Tadeusz Bartkowiak i Mieczysław Chabowski (były sekretarz KW PZPR w Gdańsku), zawarli z Wiesławem Breńskim umowę (tak, tak, wszystko jest na piśmie!!) o "asekurację stanowisk po nadchodzących wyborach". Umowa opiewała na 1,5 mln zł , a pretekstem do wypłacenia tak ogromnych pieniędzy miało być odszkodowanie, jakiego Breński domagał się za bezprawne jego zdaniem zwolnienie z pracy w Poczcie Polskiej. Ponieważ na SLD szkoda już strzępić pióra, a ...