sobota, 17 maja 2008

19 lat czytania "Gazety Wyborczej" zrobiło swoje

Drogi Adasiu, 19 lat codziennego czytania "Gazety Wyborczej" nie mogło pozostać bez wpływu na moją biedną głowę. Przez 50 lat mego czynnego życia zrobiłem wiele filmów, spektakli w teatrze i w telewizji, ale mój podpis pod dokumentem dającym życie "Gazecie Wyborczej" jest i będzie czymś najważniejszym.

Zostałem dziś Człowiekiem Roku "Gazety Wyborczej". Muszę sobie zadać pytanie, czy miniony rok to był dobry rok? Czy jestem człowiekiem dobrego roku 2007? Tak. Przede wszystkim upadły rządy PiS, LPR i Samoobrony. Niestety jednak został IPN i nadal próbuje nas straszyć teczkami. I tak dalej..

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Matko myślałem, że to twórczość ckwadrata a on tak na prawdę. Kompletny upadek.

Anonimowy pisze...

Byłam pewna, żeś sobie to wymyślił i nawet pomyślałam, że trochę przegiąłeś.

ckwadrat pisze...

No cóż, cieszę się, że udało mi się "wyreżyserować" ;) takie wrażenie. Wiem, że rzadko kto zagląda do linków, ale tym razem warto przekonać się u źródła. Nie wymyśliłem nawet przecinka.

Anna pisze...

Chory człowiek.

Pomimo, że wszyscy wiemy na co stac "kochanego pana Andrzeja" to jednak nadal mnie to szokuje.
Pewnie jak każdego normalnego człowieka.


pozdrowienia

ckwadrat pisze...

Anno, z drugiej strony któż by panu Andrzejowi zapewnił taką promocję jak nie adasiowy salon. I nie tylko promocję, ratowali go przecież z nie lada opresji.. To naczynia połączone. Pozdrawiam!

Dixi pisze...

Naukowcom udało się reanimować mumię egipska, a ona otworzyła oczy i powiedziała: "A Mietek Fogg jeszcze śpiewa?"
PS
Pragnę przypomnieć filmy Mistrza takie jak: "Popiół i dziament" o biednym chłopcu z AK zmuszonym przez rzaplute karły reakcji do zamordowania niewinnych robotników i dobrego komunisty, "Pokolenie" o dobrych AL-owcach, którzy nie "kucali z bronią u nogi", "Lotna" o idiotycznych przedwojennych oficerach, którzy szarżują z szablami na czołgi i kłocą się jak dzieci o klacz na tle upadku II RP, "Kanał" o tym, jak Powstanie Warszawskie utonęło w gównie... itd... Opozycjonista na miarę Michnika, bez wątpienia.

ckwadrat pisze...

Dixi, niestety, twórczością Wajdy wielu dało się wpuścić w kanał..

Jaku pisze...

Wajda to Adam Michnik polskiego kina. Prosty wniosek.

Następny ubrązawiany sługa postkomunistów.