niedziela, 20 maja 2007

Niepokojący wywiad

Nie ma już żadnych wątpliwości co do tego, że Aleksander Kwaśniewski wrócił do pierwszego szeregu polskiej polityki. Wzorem Geremka, Olbrychskiego i paru innych "autorytetów" zaczął bowiem uprawiać wewnętrzną politykę na łamach zachodnich gazet. Informacje za "Dziennikiem":

W rozmowie z największą włoską gazetą Kwaśniewski oświadczył, że rozumie zaniepokojenie Unii Europejskiej tym, co dzieje się w Polsce. Ocenił, że w naszym kraju "rozbrzmiewają na nowo niezrozumiałe w Europie slogany". To rząd wystawia tragikomedię, próbując obejść i umniejszyć konstytucję przy pomocy nowej ustawy lustracyjnej". "To praktyka stosowana w czasach reżimu komunistycznego".

Kwaśniewski, były minister w jednym z rządów tego reżimu, już zapomniał, że to Trybunał Konstytucyjny wyinterpretował z Konstytucji to, co mu pasowało, aby uwalić lustrację. TK zablokował też dostęp do archiwów IPN (nie tylko teczek osobowych) dziennikarzom i naukowcom. I to powinno budzić zaniepokojenie Unii Europejskiej i obrońców demokracji!

6 komentarzy:

A.W. pisze...

ja to nazywam donosy na Polskę.
Być może doczekam czasów, kiedy tacy jak on=donosiciele zostaną historycznie "zniesieni" z powierzchni.

ckwadrat pisze...

To nie są chyba donosy, co właśnie sposób uprawiania polityki. Komunikacja polityczna do wewnątrz poprzez zagraniczne media. Wzorem Putin.

Tomek pisze...

Szkoda, że ktoś jeszcze słucha tak skompromitowanego polityka. W bardziej rozwiniętych demokracjach, chyba nawet we Włoszech, taki polityk sam się wycofuje z życia publicznego.

Może dobrze byłoby stworzyć jakąś stronkę po angielsku i ją wypromować, aby bardziej zrównoważyć czarny PR robiony za granicą przez Kwaśniewskiego czy Wałęsę? Ja niestety teraz nie mam czasu, aby się tym zająć.

btw: można byłoby na takiej stronce umieścić słynne "filmiki" z Kwaśniewskim czy Wałęsą w roli głównej. ;-)

Anonimowy pisze...

to jest c2 mój ostatni post. Mecząca jest ta twoja jednostronność i doszukiwanie się czegoś czego nie ma przy jednoczesnym braku jakiejkolwiek reakcji na inne o wiele bardziej istotne sprawy jak np. harce koalicjantów, których pis tez udaje, że nie widzi. Kiście się dalej w swoim pseudoprawicowym sosie, masz swoich stałych i wiernych komentatorów tak więc obiektywnych i interesujących komentarzy nie powinno zabraknąć na twoim blogu.

pa pa i niedozobaczenia

dobrzykowice

ps
pozdrów Opala, który na pewno ciepło mnie wspomina ;)

Tomek pisze...

Dobrzykowice się obraziły a to przecież mnie wyzywały od obrażalskich... Oczywiście nie powiedziały że się obrażają, tylko że są zmęczone. Ach, ten upał... ;-)

Zastanawia mnie to "doszukiwanie się czegoś czego nie ma". Co miał "poeta" (Anonimowy) konkretnie na myśli? Kompromitacje polityków takich jak Kwaśniewski lub Wałęsa? Że Kwaśniewski opiekował się swoimi kolesiami z PZPR i wolał się urżnąć niż "bić się w piersi" nad ofiarami sowieckiego i komunistycznego reżimu? Że Wałęsa woli zbratać się z "diabłem" niż dopuścić do pełnej lustracji? Mówi oczywiście co innego, ale robi co innego. To jego słynne "nie chcem ale muszem", ciekawe czy nie chodzi o to, że "nie chcem pomagać postkomunie ale muszem".

Przecież to Wałęsa swoimi działaniami pomógł postkomunistom wrócić do polityki. W obliczu rozmowy Oleksego z Gudzowatym, można na nowo spojrzeć na sprawę Oleksy - Ałganow, którą to sprawę rozpoczął właśnie Wałęsa. Nie chodziło wtedy o zakulisowe rozgrywki między postkomunistami? Albo Wałęsa dał się wtedy zmanipulować albo wyręczył Kwaśniewskiego z "brudnej roboty".

ckwadrat pisze...

Dobrzykowice, no cóż, ja nigdy nie udawałem, że będę wytykał pisowi czy jego koalicjantom ich przypadłości czy "harce". Każde potknięcie jest i tak zauważane przez media głównego nurtu i salonowe autorytety więc nie widzę potrzeby przyłączania się do tego chóru. Z założenia ten blog miał traktować o tym, czego w salonowej prasie nie ma czy jest tylko krótka notka na "ósmej" stronie. Dlatego zupełnie nie rozumiem twojego zarzutu o moją jednostronność, bo ja z założenia patrzę na politykę i media z prawej strony. Takie są moje sympatie i tyle.

Tomek, a co się stało, że jesteś taki zajęty? ;) Ja po kilku tygodniach powoli wracam do normalnego życia. Dopiero dzisiaj żeśmy się wypisali wiesz skąd.

A co do Wałęsy to jego zaangażowanie w rNRD jest już jego ostatecznym upadkiem. Gdzie on był przez 10 lat kadencji prezia?! Czy choćby przez ostatnie kilka lat III RP, kiedy Polską rządziła w zasadzie czerwona oligarchia i afera goniła aferę.