sobota, 9 września 2006

Przykręcanie śruby

Obejrzałem wczoraj pierwsze starcie w "Ringu" - nowym programie prowadzonym przez Rafała Ziemkiewicza w TVP1 (program nadawany będzie w piątki o godz. 22:05). Choć był to talk-show kulturalny, Ziemkiewiczowi w cudowny sposób udało się niemal przez cały czas nie schodzić z tematów bieżącej polityki. Udało mu się poruszyć m.in. wątek Szymborskiej, piszącej zaraz po wojnie hymny pochwalne na cześć Stalina i zbrodniczego reżimu komunistycznego w Polsce, a później będącej "autorytetem" moralnym na każde zawołanie Michnika. Świetną ilustracją jej postępowej moralności była kabaretowa recytacja (utrzymana w socrealistycznej konwencji) sławnego wiersza "Nienawiść", opublikowanego swego czasu na pierwszej stronie Wybiórczej. Wiersz miał moralnie usprawiedliwiać obalenie "oszołomskiego" gabinetu Olszewskiego.

Ziemkiewiczowi udało się także poruszyć m.in. wątek Szczypiorskiego, który donosił do SB na swoich rodziców (kilka miesięcy temu opublikował te informacje Newsweek, ale przeszły one zupełnie bez echa), sporu Miłosza z Herbertem (przez co ten ostatni został przez Wybiórczą uznany za psychicznie chorego) i parę innych spraw. Jednym słowem, jak na jeden program całkiem sporo. Ziemkiewicza wspierał jeden z zaproszonych gości - Jacek Trznadel.

Przy okazji dowiedzieliśmy się też, co nie podoba się w IV RP artystom estradowym. Gość programu, pan Maleńczuk, bełkotał coś o przykręcaniu śruby, zaglądaniu pod kołdrę, ale lista "konkretów" szybko mu się skończyła, więc uogólnił mniej więcej tak: jak patrzę na to wszystko, jak patrzę na to, jak Kaczory się ubierają, to po prostu chce mi się z tego kraju wyjeżdżać. Nie zauważyłem, aby Kaczyńscy odstawali jakoś ubiorem od ogólnie przyjętych norm. Maleńczuk natomiast jak najbardziej - może więc to jakiś kompleks artysty. Jeśli zaś chodzi o "przykręcanie śruby", to proponuję przeczytać jeden z ostatnich felietonów artysty na Wirtualnej Polsce. Oto exemplum: ..Tak władzę w kraju przejął duet Kaczy / Niskich, co mierzą w obwodzie niemało / Łatwiej przeskoczyć, niż obejść się dało /../ Rzeczpospolitą - nie wiedzieć już którą / (Faszystom ją daje, sługusom i gburom).. Cóż za przykład ubezwłasnowolnionej tfurczości, wiernopoddańczej wobec przykręcającej śrubę faszystowskiej władzy "nie wiedzieć której" RP..

Panie Maleńczuk, a gdzie indziej na świecie mógłby pan za ciężką kasę takie dyrdymały w publicznej telewizji wygadywać, albo wierszyki na jednym z największych portali wypisywać? Przecież na Zachodzie próbował pan zdaje się swoich sił, ale nie pomogły ani wymyślne stroje, ani ostry makijaż. No chyba, że to była forma autoreklamy, mająca wzmóc zapaotrzebowanie na coś, co rzekomo miałoby być niedługo niedostępne. Ale przecież to tylko ciemny, wybiórczo myślący lud mógłby kupić..

15 komentarzy:

pitbu pisze...

Nie oglądałem programu ale wydaje mi się, że Ziemkiewicz niepotrzebnie zaprosił Maleńczuka. Po co jakieś czuby mają dawać głos?

Anonimowy pisze...

Tak, bo to bardzo interesujące, co Pan Maleńczuk robi pod kołdrą, kolejne jego pijackie awantury w pociągach są także niezwykle ważnym aspektem życia społecznego,politycznego,a przede wszystkim artystycznego, bo to taka własnie jest kultura i sztuka. ;)
Także strój i imaż pana Maleńczuka jest niezwykle światowy, a sam artysta niezwykle urodziwy, apetyczny, a estetyka wręcz eksploduje z tego zacnego ciała o pięknej posturze.
Co za harmonia, tak połączyć intelekt i wygląd, tylko na prezydenta startować. Myślę, żeby się nadał..

St.

Anonimowy pisze...

Ciekawy jestem, co tez na temat "Ringu" napisze Wybiórcza. Przecież Ziemkiewicz nipochlebnie (delikatnie mowiac) mówił o "wielkim" Andrzeju Szczypiorskim, o "wielkiej" Wisławie Szymborskiej.
A o Maleńczuku szkoda gadac. Jest to prymitywny i odrażający typ, którego argumentacja anty-PiSowska jest prymitywna i niewybiega poza slogany żywcem wyjęte z wiadomo jakiej codziennej gazety. Przecież on niemógłby sie pokazać w towarzystwie jakby nie był przeciwny Kaczyńskim.
P.

ckwadrat pisze...

>P. Towarzystwo - doskonale pasuje. Kiedyś byli to towarzysze z PZPR, teraz są to bywalcy klubów, głównie warszawskich, gdzie odchodzi tzw. lanserka (głównie ludzi mediów, reklamy i wszelkiej maści pożal się Boże artystów). To jaskinie konformizmu do n-tej potęgi. Jeśli ktoś nie szczeka, jak stali bywalcy, to się nie wylansuje. Komendę "daj głos" daje oczywiście towarzystwo z Czerskiej (siedziba Wybiórczej i rynszTOK FM), tak jak za PRL-u szczuto wszelką opozycję z Białego Domu (siedziba KC PZPR przy rondzie de Gaulle'a).

Choć rozumiem, że telewizyjny talk-show rządzi się swoimi prawami, to, tak jak Pitbu i Strefa, wolałbym już na indywidua pokroju Maleńczuka nie patrzeć.

I jeszcze jedno. Mam nadzieję, że Ziemkiewicz się trochę rozkręci. Merytorycznie był bez zarzutu, ale jakiś taki był wycofany i sztywno siedział w fotelu. Rozumiem, że przywykł do roli stonowanego komentatora, to jednak w trosce o oglądalność tego świetnego programu, powinien nieco popracować nad ekspresją..

A.W. pisze...

czekałem na ten program i..... nie mogłem go obejrzeć. Wielka szkoda. ale dzięki za ten nius.
Co do Maleńczuka to uważam, że osobnicy takiego pokroju powinni być zapraszani dla kontrastu. Warszawka( http://andrzejwegrzyn.mojweblog.pl/?p=109 )niech będzie obnażana. Meleńczuk swoja wypowiedzią "jak patrzę na to wszystko, jak patrzę na to, jak Kaczory się ubierają, to po prostu chce mi się z tego kraju wyjeżdżać" do całej sfory szczekających bez sensu.

Anonimowy pisze...

Program wywołał sporo emocji zarówno przeciwników jak zwolennikow Ziemkiewicza.
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48307434
Pozostaje czekac na nastepny odcinek bo mi tez nie udalo sie go obejrzec.

Anonimowy pisze...

Przepraszam, ale Maleńczuk to chyba bardziej krakówek niż warszawka. ;)
Str

Anonimowy pisze...

Felitony Michalkieiwcza i Pietrzaka w PR1, Ziemkiewicz i Gargas w TVP1. Powiało optymizmem.

Anonimowy pisze...

Pan Malenczuk mowi "to po prostu chce mi się z tego kraju wyjeżdżać." No to bardzo prosze - won! I najlepiej do jakiegos prawdziwie wolnego kraju, Kuby, Iranu, a chocby Korei Polnocnej!

A Panu Ziemkiewiczowi nalezy zyczyc duzo sily, bo walka dopiero sie zaczyna.

pitbu pisze...

:)))))))))))))))

az pisze...

Jak na ziemka to padł rekord - na 45 minut programu tylko 2 razy wspomniał GW i Mychnyka.

Jak na Ziemka zacięcie na punkcie tego środowiska, to absolutny rekord powstyrzymywania się.

Ale ten wniosek z dyskucji dwóch mędrców - "żle jak ustaiwiamy pisarzy jako autorytety" to... za szybko zakońmczył program. Zabrakło chwili, by to zdążyło wybrzmieć.

Dyskusja ogólnie to była... mocno wyreżyserowana, i wnioskiem gotowym, że zwalczanie lustracji jest be. Nawet krytyk, który miał bronić tej idei nie chciał wejśc w tą rolę, tylko skrył się za "no kiedyś przciw, dziś trzeba".


Natomiast bardzo zabawne (ale może i zbędne, bo rozczarowujące) było oglądanie tych dwóch pozerów na początek - który był bardziej aktorski - poza a la Maleńczuk czy poza a la Wiśniewski.


Anyłej - będę oglądał.

Geralt pisze...

Juz niedlugo bede sie bal otworzyc lodowke, wszedzie RAZ.. Nareszcie.

Anonimowy pisze...

a tu widzę towarzystwo własnej adoracji, jak zawsze piss...

ckwadrat pisze...

..a może tak bez metafor..

Anonimowy pisze...

Niestety środowiska sympatyzujące lub przynajmniej tolerujące PiS to "wbijana w zimie" mniejszość. Mam zastrzeżenia co do niektórych posunięć PiSu, ale moja ogólna ocena ich jest raczej pozytywna.
Człowiek boi się powiedzieć coś pozytywnego o Kaczyńskich , bo odrazu czuje się jak gorszy.
Można popierać (oczywiście i przedewszystkim) Platformę, można popierać wrażliwe społecznie SDPL, walczących o nasz dobry wizerunek w Europie SLD. Ale PiS-toż to wstyd!!!
Ps. ładna demokracja. Jak nasi wygrywają to dobrze , jak inni to wybory sfałszowane, zamach na parlamentarym polski itd.
P.