Konkurencja czy monopol
Bojkot nierzetelnych mediów przez blogerów miał w sobie coś z poniższej satyry. Tak jak rynek odzieży, obuwia i elektroniki zdominowany jest przez chińską produkcję, tak niemal wszystkie portale informacyjne są lewicowo-liberalne. Sympatyzującego z prawicą źródła informacji dotyczącego bieżących wydarzeń w polskim internecie się nie uświadczy. Ale to przecież nie oznacza, żeby siedzieć cicho. Czasem trzeba użyć "chińskiej szczekaczki", czyli odnieść się do nierzetelnego tytułu prasowego, żeby pokazać produkowane na jego łamach kłamstwa. Tego bloger polityczny nie uniknie, czy wręcz to jego chleb powszedni. Ale ma również prawo nawoływać do bojkotu przesiąkniętej manipulacją prasy . I nie ma w tym żadnej nielogiczności, jak to usiłują dowieść przeciwnicy akcji - zawłaszczenie niemal całej przestrzeni dyskusji publicznej przez jedną opcję ideowo-polityczną im widać odpowiada. Warto jednak żeby zdawali sobie sprawę z tego, że tak jak głównym wyznacznikiem wolnego rynku jest swo...