piątek, 13 czerwca 2008

Chamstwo Lisów nie zna granic

Od kiedy do zespołu redakcyjnego Wiadomości TVP dołączyła Hanna Lis nie słabnie konflikt w tej redakcji. Prezenterka zażądała od prezesa TVP, by usunął z "Wiadomości" Krzysztofa Raka, szefa serwisu, oraz dwóch reporterów - Piotra Czyszkowskiego oraz Krzysztofa Galimskiego. Wsparcia swojej żonie udzielił zaraz Tomasz Lis. Reporterów Wiadomości, których nie urzekł "profesjonalizm" jego żony nazwał: "pan gwiazdor >>Misji Specjalnej<<", "pan asystent Ziobry" oraz "znana wyprowadzaczka psa marszałka Dorna".

Co do pierwszych dwóch reporterów domyślam się, że jest to zemsta za to, iż zajmowali się spółką J&S, z właścicielami której Tomasz Lis odbywa wspólne rejsy na jachcie. Natomiast jeśli chodzi o "wyprowadzaczkę psa marszałka Dorna", to przypomnę, że chodzi o znaną blogerkę, która już raz została o to "obwiniona" przez Wyborczą. I już kilka miesięcy temu tłumaczyła, że Saby nie widziała na oczy, natomiast to, co połączyło jej los z Ludwikiem Dornem było.. wykonanie ilustracji do jego książki.

Nie wyobrażam sobie, aby ludzie żądający w prywatnej zemście wyrzucenia na bruk współpracowników oraz dopuszczający się publicznie prymitywnych i chamskich o nich wypowiedzi mogli dalej prowadzić programy w publicznej telewizji.

19 komentarzy:

Dixi pisze...

Tak się kończy, kiedy zatrudnia się koglarzy, którzy robia nową turę po wszystkich miastach... Gdyby TVP nie zatrudniło Lisa (bardzo już przeinwestowanego) i Lisowej, to moze by musieli poszukać pracy, zamiast podnosić wymagania. Każda gwiazda moe przydołować i nie warto odbierać jej szansy na ochłonięcie na poziomie dla śmiertelników codziennym. Za chwile okaże się, że za Lisem idą ciotki, bratanki i pociotki, a wszyscy mają rosnące wymagania

ckwadrat pisze...

Dixi, ja myślałem, że zagrywka Urbańskiego z zatrudnieniem Lisów to była chytra gra, żeby PO zrezygnowała z ustawowego przejęcia TVP. Teraz widzę, że to jest wprowadzanie PO do TVP tylnymi drzwiami.. przez które w drugą stroną będą zaraz wylatywać Bogu ducha winni ludzie. Akurat znam jedną z tych osób i wiem, jak daleko jej do prawicy w naszym rozumieniu.. ale w państwie "miłości" wystarczy przyprawiona gęba, żeby wylecieć na pysk.

Anonimowy pisze...

w TVP powinni pracowac fachowcy (lewa, prawa nie powinna sie liczyc)
nie wiem skad te Lisy sie wziely
przeciez lisowa dopiero uczy sie chodzic!

Geralt pisze...

To jest skandal, taka wypowiedź dyskredytuje takie Lisa, ale kto to medialnie zauważy że jakis pajac prywatę uprawia? To co oni oboje robia w Panstwowej instytucji nazywa się nepotyzmem, ale tego też nikt nie powie glośno. Wyobrażasz sobie żeby np. Semka czy Wildstain poprosił o zatrudnienie malżonki na jakimkolwiek stanowisku w TVP? Zajechaliby ich.

Anonimowy pisze...

to jest nepotyzm ? :) Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.

ckwadrat pisze...

Anonimowy.. no tak, masz rację, w końcu jak Hania negocjowała kontrakt gwiazdorski z TVP, to jeszcze się chyba nazywała Smoktunowicz. :)

Dixi pisze...

TVP, mając nadal duże możliwości, powinna kreować własne gwiazdy, zamiast utylizować przechodzone.

Anonimowy pisze...

nie ma znaczenia jak ma na nazwisko, nepotyzm miałby miejsce wówczas, gdyby była np. krewną Urbańskiego a nie sądzę aby to miało miejsce.

Śmieszy mnie używanie określeń w swojej wypowiedzi, których nie do końca się rozumie tylko po to aby w mniemaniu autora podnieść jej rangę :)

Dixi pisze...

Oczywiście, nie ma znaczenia, że żona Lisa ma ambicje zarządzać telewiają. To przecież nie żona Urbańskiego... Puknij się w głowę, Anonimie! To podobno telewizja publiczna, a nie prywatny folwark dziennikarzyny o prezydenckich aspiracjach.

Anonimowy pisze...

"Oczywiście, nie ma znaczenia, że żona Lisa ma ambicje zarządzać telewiają. To przecież nie żona Urbańskiego... Puknij się w głowę, Anonimie!"

dzięki za radę, jak rozumiem w twoim przypadku to pomaga ? :) Co do "ciągotek" Lisów do zawłaszczenia TVP...hmm, zawsze możesz wziąc transparent z hasłem typu "ręce precz od TVP" i zamanifestowac swoje niezadowolenie
pod siedzibą TVP, powodzenia.

Anonimowy pisze...

Anonimie,
nadchodzi czas, że nie będziemy tylko trzymać transparentów.
Trzymajcie się Towarzysze! Mocno.


ps. A tatuś, w jakim zdrowiu obecnie?
Emeryturkę dorzuca?
No to trzymaj się dalej.
Do czasu.

Dixi pisze...

Z pikietami pod TVP poczekam do czasu, kiedy będzie to Telewizja Platformy. Moze zresztą sie nie doczekam:)

ckwadrat pisze...

Dixi, to już chyba niestety kwestia czasu. Nie przypominam sobie zresztą, żeby w Wiadomościach PiS miał taką silnie umocowaną, choćby nieformalnie, osobę jak PO ma teraz Lisową. Gdyby to np. Kotecka dopominała się zwolnień czy wprowadzałaby do scenariusza nieuzgodnione z wydawcą kwestie, zostałaby przez salonowe media ZLINCZOWANA. Zresztą była linczowana za wyssane z palca pomniejsze brednie. A Lisowa robi co chce w najlepsze. Wysługuje się reżimowi i jego poplecznikom, nie trzyma się wewnętrznych procedur i zamiast polecieć na zbity pysk, sama chce wyrzucać.. m.in. szefa Wiadomości. No to jak to się nazywa, jeśli nie przejmowanie Wiadomości przez PO?!

Dixi pisze...

Jestem pewien że gdyby zaczęłą się rzeź ("dożynanie watah") w TVP, to reszta mediów skwitowałaby to... milczeniem, a część z ulgą poparła i umotywowała ją jako "powrót do normalności". Słusznie porównujesz Kotecką z Lisową. Tej drugiej wolno, a nawet powinna, rozbijać się i rozpychać.

Geralt pisze...

Anonimie, rozumiem doskonale co pisze i swiadomie uzywam slowa ktore okresla sytuacje gdy faworyzuje sie czlonka wlasnej rodziny w instytucji publicznej. i nie wazna jest tu zaleznosc stanowiskowa, doczytaj definicje zanim kogos pouczysz.

Anonimowy pisze...

"nepotyzm [łac. nepos ‘wnuk’, ‘bratanek’, ‘siostrzeniec’], faworyzowanie krewnych przy nadawaniu godności lub stanowisk; pierwotnie — w czasach średniowiecza i odrodzenia — uprzywilejowanie przez papieży swych krewnych (nepotów)."

Proszę mi teraz pokazac gdzie on ma miejsce w tym całym zamieszaniu dot. państwa Lisów, bo, tutaj cytat "To co oni oboje robia w Panstwowej instytucji nazywa się nepotyzmem,..." jest jak pewnie sam przyznasz dośc ogólnikowym zarzutem.

Dixi pisze...

No, żona, to nie wnuk, z pewnoscią...
Poczytaj sobie życiorys Lisowej. Może to nie był nepotyzm, ale trafiała do odpowiednich łóżek. Prostitutyzm?

Dixi pisze...

Acha, "żona" to nie "krewny"... Racja!
Zagadka:
- Co dostaje górnik, biorąc żonę po górniku?

Anonimowy pisze...

już się zdążyłem przyzwyczaić do tego, że zamiast merytorycznej odpowiedzi dostanę co najwyżej epitet.

Tak na przyszłość, to nie jest jedno i to samo.