poniedziałek, 26 marca 2007

Krętacz Wyborczy

Aleksander Kwaśniewski i Wojciech OlejniczakTrzeba mieć tupet, żeby na fali zainteresowania, związanego z ujawnieniem nagrań o samym sobie i pojawiających się w nich korupcyjnych zarzutów, z podniesionym czołem wracać na polityczne salony. Zamiast zaszyć się gdzieś w ciemnej głuszy ze wstydu. Oluś krętacz, jak mówi o nim Oleksy, czy jak kto woli - prezio (określenie użyte przez Kulczyka) zamierza jeździć po Polsce i wspierać centrolewicę, nie wykluczając nawet stworzenia nowej partii. Jakby w SLD ktoś przeszkadzał mu się realizować.. Budowa poparcia społecznego na negatywnym wizerunku? Nic z tych rzeczy. Nie po raz pierwszy okazuje się bowiem, że to nie Oluś i partia są źli, tylko otaczająca rzeczywistość. Przekręty prominentnych polityków SLD, o których wygadał się Oleksy, sprowadzić przecież można do.. spisku prawicy. Oluś rzecze:

- Dlaczego tak się dzieje, że trzy dni wcześniej jest wywiad [nagrany dla ''GW'], a już za chwilę są taśmy? Dlaczego po sześciu miesiącach od nagrania akurat teraz te taśmy są nagłaśniane w jednej z gazet współpracujących z obozem rządowym? Stoi za tym obecna władza.

Takie i inne dyrdymały (warto zwrócić uwagę na chytre zarzucenie "Dziennikowi" współpracy z rządem), zwielokrotnione przez usłużne media, z "Gazetą Wyborczą" i TVN24 na czele, powodują, że o tym, co znajduje się na taśmach "dżentelmeni" nie dyskutują. Debata toczy się natomiast nad "przeciekiem". A tak w ogóle to okazuje się, że w mniemaniu prezia już nie tylko PiS ale cała IV RP go podsłuchuje: - Jestem podsłuchiwany. Mogę się o to założyć. Na pytanie dziennikarza, kto podsłuchuje, odpowiada - IV RP. Portal zresztą już roi się od podobnie światłych wypowiedzi Kwaśniewskiego ozdobionych landrynkowymi zdjęciami jego i Joli (tej od instrukcji jedzenia bezy). Kreacja nowego-starego guru lewicy widać już w pełni rozkwitła. Sygnał do tego dały Olejnik i Kublik w wywiadzie na kolanach z Olusiem w weekendowym wydaniu "GW", w którym nie pada nawet jedno niewygodne pytanie o niewiadomego pochodzenia majątek, który wypomniał mu Oleksy.

Kwaśniewski przestępca? - ankietaCoś, co ostatecznie może wywołać grymas politowania, na stronach portalu "Gazety Wyborczej" uzyskuje wysoką rangę. Do notki o podsłuchu przez IV RP dołączona jest nawet ankieta, żeby pożyteczni idioci mogli wesprzeć Olusia w jego cynicznej grze. No bo przecież to gra, a nie (chyba) początek manii prześladowczej. Manipulacyjny jest sam temat ankiety, bo jak wiadomo bez zgody sądu nie można nikogo podsłuchiwać, a żeby to zrobić prokurator musi przekonać sędziego, że podsłuchiwana osoba dopuściła się przestępstwa i potrzebuje mocnych dowodów. A zatem ankietę można potraktować jako pytanie o to, "Czy uważasz Aleksandra Kwaśniewskiego za przestępcę?". Jak widać na załączonym obrazku za takiego uważa go już prawie 7 tysięcy internautów. Charakterystyczne są także możliwe do wybrania odpowiedzi. Na pytanie "Czy Aleksander Kwaśniewski jest podsłuchiwany?" można udzielić odpowiedzi "Na pewno tak" albo "Wątpię w to". Czyli do jedynie słusznej gazetowej linii można być zdecydowanie przekonanym, albo w nią co najwyżej wątpić. "Na pewno nie" nie wchodzi już w rachubę.

"Gazeta Wyborcza", która, zaraz po ujawnieniu rozmowy Oleksego z Gudzowatym, ostentacyjnie promuje Kwaśniewskiego po raz kolejny chce udowodnić, że w polskiej polityce wszystko jest możliwe, jeśli tylko stoi za tym silne medium.


Tagi: ; ; ;

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Wybiórcza z Michnika zrobiła Hitlera a teraz z Kwasa "rasowego" przestępcę :)). kp

Anonimowy pisze...

Trudno się dziwić Kwachowi i reszcie tej czerownej hołoty, że nie mogąc nic wyciągnąć prawicy atakują sam fakt przecieku. Rola GieWu dziwi mnie o tyle że ponowne wejście do gry Kwaśniewskiego osłabia przecież Platformę.
M

pretm pisze...

Do czego udało się doprowadzić światłym mediom można znaleźć w małej wzmiance w dzisiejszym Wprost.

Na pytanie "Czy rząd Jarosława Kaczyńskiego ukrywa prawdę o UFO" prawie 10% odpowiedziało, że tak a 41 %, że nie wie.

Jeszcze 2 lata i ludzie naprawdę będą wierzyć, że PiS jest winny nieurodzajom na plantacjach orzeszków ziemnych. W całej Afryce i na Antarktydzie też.

Anonimowy pisze...

Wychodzi na to, że powrót Kwaśniewskiego był przygotowywany od dawna, właśnie do przejęcia całej lewej strony. Łącznie z elektoratem lewicowym PO. Zapewne "inteligencja", "środowiska naukowe" itp. A PO została spisana na straty. Ciekawe, bo parę dni temu dostałem informację z Czech, że tamtejsze gazety zmieniły nagle sposób pisania o PO. Zaczęły ją krytykować. Ponieważ dotąd małpowały GW, to mam pytanie. Czy w ostatnim czasie dała się zauważyć znacząca zmiana w podejściu do PO w GW? Jeżeli nie, to by znaczyło, że powracający Kwaśniewski ma pozadkrajowe wsparcie. Błogosławieństwo międzynarodówki lewizny?
zeter1

ckwadrat pisze...

> Pretm, pytanie jeszcze, ile osób z tych, którzy odpowiedzieli na tak i że "nie wiem", wiedziało co to UFO.. Niemniej jest to oczywiście efekt medialnej nagonki na PiS.

> Zeter1, nie czytam drukowanej Wyborczej, więc trudno mi powiedzieć, czy ich stosunek do PO się zmienił. Faktem jednak jest, że stara miłość Michnika do Kwaśniewskiego nie zardzewiała, skoro wzięli się tak ostro za marketing polityczny tego ostatniego. A zatem co najmniej Wybiórcza odstawiła PO na boczny tor, przynajmniej do czasu aż okaże się, czy Kwach ma jakieś szanse zbudowania poparcia. Przy ich wielkim wsparciu oczywiście.

Michnik i spółka widać znowu chcą zabawić się w demiurga polskiej polityki, ale nie wróżę im tym razem powodzenia. Choćby dlatego, że media nie są już tak jednorodne, jak u zarania III RP. No i wtedy nie było.. blogerów ;), choć oczywiście siła przebicia aktywnych pod tym względem internautów jest niewielka przy tym molochu z Czerskiej.

Geralt pisze...

Od Lublina niech zacznie objazd bo tu prokurator w conajmniej 2 sprawach z przyjemnoscia go zobaczy.