We wczorajszej "Kropce na i" prowadząca program Monika Olejnik posunęła się do czegoś, czego jeszcze polskie dziennikarstwo nie widziało - modyfikacji spotu wyborczego jednej z partii . Zamiast informacji, relacji, komentarza, krytyki, zobaczyliśmy kreację dziennikarską w czystej postaci. Jak zauważył T-800 na swoim blogu Blogline News "dziennikarze po raz kolejny wychodzą ze swoich ról i jawnie uczestniczą w walce politycznej." Po raz kolejny dziennikarze walczą jednak po jednej stronie, przeciw PiS, pokazując, że są wymowniejsi niż sztabowcy całej opozycji razem wzięci i mają bez porównania większe środki. Uprawiają nikczemną propagandę, której nie powstydziłby się Goebbels. Tylko przecież czekać, jak zmodyfikowany spot trafi na szczyt listy przebojów YouTube, a kłamstwo, choćby najbardziej nikczemne, powtarzane wiele razy stanie się w końcu obowiązującą prawdą. Modyfikując podkład dźwiękowy spotu wyborczego PiS, Olejnik bezpardonowo zaatakowała tę partię. Wysm...
Bo to w końcu salon, od którego zawsze chciałem być jak najdalej, a na dodatek „24”, która to liczba ma również dla mnie niemiłe konotacje ;). Z S24 odeszło właśnie kilkoro aktywnych bloggerów, m.in. Freeman i Venissa . Dla niezorientowanych – w skrócie chodzi o nieproporcjonalnie dużą promocję na stronie głównej S24 lewicowych wpisów, nawet zupełnie niemerytorycznych, a ociekających tylko jadem wobec prawicy. I to nie tylko takich „tuzów” jak Azrael czy RRK, ale także wszelkiej maści salonowego, lewicowego planktonu. Okazało się również, że administrująca platformą Bogna Janke bezpodstawnie cenzurowała komentarze prawicowych bloggerów, nie unikając przy tym niewybrednych uwag pod adresem niektórych z nich. Jednym słowem, gdy już nie trzeba było zachowywać pozorów neutralności, administratorka portalu wyraźnie opowiedziała się po lewej stronie. Uśmieszek od ucha do ucha, będący komentarzem do prześmiewczej notki jednego z lewicowych aktywistów o odejściu z S24 Freemana jest chyba dobr...
Upał straszny. W polityce jeszcze cieplej. Przydałby się zimny prysznic.. Dla ochłody proponuję sprawę z naszego blogowego podwórka. Nieco zaskakującą, ale oczywiście nie o takiej temperaturze, jak powietrze czy ostatnie wydarzenia polityczne. Otóż, drogą białego wywiadu dowiedziałem się, że Kataryna - jeszcze nie tak dawno jedna z najaktywniejszych (choć ostatnio milczy) politycznych blogowiczek - była sponsorowana przez.. Agorę. Informacja jest o tyle interesująca, żeby nie powiedzieć bulwersująca, że na blogu Kataryny nie ma słowa o wsparciu finansowym Agory , żadnego banera reklamowego itd. Nie dowiemy się tego też na Blox.pl - serwisie blogowym Agory. Informacja jest jednak ponad wszelką wątpliwość pewna. Jej źródłem jest Krzysztof Urbanowicz - znany w środowisku konsultant medialny, prowaczący także swój blog Media Cafe Polska . Informacja ukazała się natomiast w najnowszym numerze (8/2006) miesięcznika komputerowego Enter , któremu Urbanowicz udzielił wywiadu. Czytamy w nim m....
Komentarze
Na szczęscie do końca kadencji naszego "Króla" nie zostało już w końcu tak wiele czasu ;)