Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2006

Rozprawa z Gazetą Polską

Obraz
Przez przypadek kolejna notka porusza tematykę procesową. Tym razem sprawa dotyczy Gazety Polskiej - tygodnika, który przez wiele lat, jako jeden z nielicznych, opierał się wpływom Salonu. Oparł się także - przynajmniej na razie (bo sprawa toczy się właśnie w sądzie) - próbie wrogiego przejęcia przez firmę, która w momencie kłopotów finansowych Gazety Polskiej została jej mniejszościowym udziałowcem. Wrogiego przejęcia chce dokonać firma King&King, która zasłynęła z niejasnych interesów w Kongo , a w szczególności z próby wciągnięcia w nie największych spółek z udziałem Skarbu Państwa. Miała m.in. pomóc KGHM odzyskać utraconą koncesję na wydobycie miedzi, a konsorcjum polskich firm z branży naftowej (m.in. Orlenowi i Nafcie Polskiej) umożliwić w tym afrykańskim kraju wydobycie ropy. Obydwie inicjatywy delikatnie mówiąc spaliły na panewce. O ile jednak do zawiązania konsorcjum (wiążącego się na dzień dobry z wpłatami przez kilka firm z udziałem Skarbu Państwa po ćwierć miliona dola...

Dwie godziny

Obraz
Dzisiaj rozpoczął się proces czterech stalinowskich śledczych , oskarżonych o znęcanie się nad generałami Stefanem Mossorem, Stanisławem Tatarem, Józefem Kuropieską i płk. Marianem Utnikiem. Mimo że śledczy zostali oskarżeni o nieprzedawniające się zbrodnie przeciw ludzkości, sąd zakazał publikacji ich nazwisk i wizerunków. Wiemy zatem tylko, że są to Marian P., Kazimierz T., Zbigniew K. i Czesław Ś. , którzy po kilkaset razy przesłuchując tę samą osobę (także przez wiele godzin na stojąco), pozbawiając ją snu, grożąc śmiercią jej i jej rodzinie, wyzywając, umieszczając w zimnym, wilgotnym karcerze, wymuszali zeznania, dzięki którym zapadały wyroki śmierci i wieloletniego więzienia. Opinia publiczna nie może jednak poznać personaliów tych, którzy znęcali się fizyczne i psychiczne nad niewinnymi, oddanymi Polsce oficerami. Po pierwszej rozprawie wiemy, jaką linię obrony przyjęli stalinowscy oprawcy. Cynicznie opowiadają, że wykonywali tylko rozkazy a nawet, że też uważają się za.. ofia...

Cień cienia "Delegata"

Obraz
Nie pisałem nic o "Delegacie", bo nie chciałem bawić się w nie popartą mocnymi dowodami zgaduj-zgadulę. Nauczony doświadczeniem z Kataryną, wolałem milczeć. Owszem, zrobiłem szybką analizę artykułu w Rzeczpospolitej (online dostępny tutaj ), a konkretnie pojawiających się w nim meldunków samego "Delegata", z których wynikało jednak tylko to, że żadna osoba z listy osiemnastu uczestników pielgrzymki do Papieża nie pasuje do "portretu pamięciowego", jaki na łamach Rzepy namalowali Piotr Adamowicz i Andrzej Kaczyński. Nad tym, kim jest "Delegat" biedzą się od kilkunastu dni uczestnicy wielu politycznych forów dyskusyjnych, a etatowo zapewne chcą go rozpracować wszystkie liczące się redakcje prasowe, radiowe i telewizyjne. Jakiż to byłby news, gdyby komuś udało się rozszyfrować "Delegata", a nie tylko jego cień (o którym dalej). Rekordowa liczba cytowań, na czym bardzo zależy opiniotwórczym mediom, w ciągu przynajmniej miesiąca byłaby przec...

Rozkład

Obraz
Pewien lewicowy bloger obwieścił mi kilka tygodni temu, że spadek poparcia dla PiS jest nieuchronny, że niedługo "będą leżeć", a on "będzie po nich skakał" . Ja nie będę taki wredny i nie będę skakał po jego faworytach - demokratach.pl . Nie mogę jednak nie odnotować faktu, że Partia Demokratyczna, charakteryzująca się - tak jak jej nazwa - niemal wyłącznie wirtualnym poparciem, osiągnęła w końcu stan praktycznie całkowitego wewnętrznego rozkładu. Mam oczywiście na myśli tzw. struktury, bo ideologicznie PD była trupem od chwili powstania. Trupem, któremu cudownie wyrobiono tylko nowe papiery po dwukrotnych reanimacjach - najpierw Unii Demokratycznej, a następnie Unii Wolności . Zwłoki mają jednak to do siebie, że śmierdzą. Z każdym dniem coraz intensywniej. Wypowiedzi dla krajowej i zagranicznej prasy czołowych polityków PD, m.in. Władysława Frasyniuka, Janusza Onyszkiewicza, Bronisława Geremka oraz głosowania eurodeputowanych z ramienia PD (m.in. za przyjęciem rezo...

Publiczna euromanipulacja

Obraz
Przypadkiem obejrzałem wczoraj rano w TVP3 program "Euroinfo" - cykliczny magazyn "relacjonujący życie Parlamentu Europejskiego". Choć program był krótki, długo przecierałem oczy, czy przypadkiem to jeszcze nie koszmar senny, w którym cofnąłem się do czasów telewizji głębokiego Kwiatkowskiego . Program Euroinfo, nie relacjonujący bynajmniej "życia PE", lecz dość ogólnie traktujący o polskim członkostwie w UE, był doskonale skonstruowaną manipulacją. W programie pokazano m.in. wypowiedź sprzed przeszło dwóch miesięcy niemieckiego eurodeputowanego Martina Schulza, potępiającego rzekome nawoływanie przez posła Wierzejskiego do użycia przemocy wobec homoseksualistów. Czy, dla równowagi, udano się z kamerą do samego Wierzejskiego, który, jak wiadomo, wielokrotnie powtarzał publicznie, że jego słowa zostały przekręcone? Nie, o politykę LPR zapytano.. wagarowiczów - uczestników demonstracji przeciwko temu, że Roman Giertych objął tekę ministra edukacji narodo...

Wybiórczo o Powstaniu Warszawskim

Obraz
Największy zryw niepodległościowy w historii Polski (a ówczesnej Europy) został pomówiony o anysemityzm w najgorszym, zbrodniczym wymiarze. Kolejne rocznice wybuchu Powstania skażone są walką o dobre imię tysięcy żołnierzy i cywilów, którzy oddali swoje życie w walce z okupantem oraz tych, którzy przeżyli to piekło. 62 lata po Powstaniu Warszawskim jego uczestnicy (także żydowskiego pochodzenia) muszą nadal walczyć, tym razem o swoje dobre imię i swych bohaterskich kompanów. Redaktor Gazety Wyborczej Michał Cichy recenzując wspomnienia Calela Perechodnika napisał swego czasu ("Gazeta o książkach" nr 11/93): "[Perechodnik] przetrwał nawet Powstanie Warszawskie, kiedy AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta" . Później Cichy swoje spostrzeżenia rozwinął w artykule "Polacy - Żydzi: czarne karty Powstania" . Niby łagodząc we wstępie swoje wcześniejsze wynurzenia, Cichy przeszedł jednak zaraz do frontalnego ataku: "Sformułowanie o AK, NSZ, Żydach i...